piątek, 22 maja 2015

Wszystkie drogi prowadzą do biblioteki :)



Mam potrzebę aby o tym napisać. Dlaczego kocham biblioteki miłością największą, najsilniejsza i niczym nieograniczoną...
Przy okazji dziękuję Pani Marysi za anulowanie zaległej kary dzień po amnestii. Zawsze mówiła, że innym razem a ja zawsze płaciłam. Tym razem znalazła powód, żebym nie płaciła. Dziękuję :)



Raz na kilkaset dni w roku zdarzają się takie momenty, kiedy czuję, że wybuchnę. Nie wiem jak ale ciśnienie narasta jakbym miała eksplodować. Gromadzę w sobie bardzo dużo różnych emocji i czasem nie mam jak tego ogarnąć. W zeszłą sobotę czułam mieszankę wszystkiego. Złość, bezradność, smutek, niepewność, bunt, ciekawość. Bolała mnie głowa i czułam jak łzy chcą ze mnie wypłynąć jednak nie pozwoliłam im na to a w zamian leciała mi krew z nosa.

Nie mogłam w takim stanie iść do szkoły z resztą nie miałam po co. Moja szkoła nie jest warta zaangażowania nawet najmniejszego. Odwiedziłam swoją dawną szkołę i zobaczyłam od jakiego dna się odbiłam, właściwie to odbijam nadal. To już całkiem mnie dobiło.

W takich momentach zawsze znajdowałam ratunek w bibliotece. Tylko w innej. Takiej mojej małej wiejskiej, tam skąd pochodzę. Rozmawiałam o swoich problemach z Panią Irenką, dawała mi wszystko co chciałam (książki), siedziałam tam ile chciałam aż trochę mi przeszło, po czym brałam stos książek do domu i zamykałam się w ich świecie. Tak się odcinałam. Teraz kiedy już od kilku lat tam nie mieszkam i moi rodzice również znalazłam inne miejsce,
Duża biblioteka powiatowa była zawsze dla mnie takim miejscem gdzie szłam tylko po coś czego nigdzie indziej nie było. Stopniowo zaczęłam lubić to miejsce. Od około trzech lat pierwsze kroki kieruję zawsze na dział z psychologią, socjologią itp. Później zakręcam w uliczkę z kryminałami i szukam Lisy Gardner lub Jamesa Pattersona. Za ścianką czeka na mnie Guillaume Musso a naprzeciwko Jodi Picoult. Za kolejną ścianką na pewno znajdę "Randkę z Addisonem" bo zawsze tam jest. Mam wrażenie, że tylko ja widzę w niej to coś.

W ostatnią sobotę nie zrobiłam tego tak jak zwykle, szybka rundka dookoła półek (godzinna). Tym razem oczywiście wedle tradycji wzięłam coś z psychologii a właściwie filozofii ale zajrzałam też na półkę z dziwnymi książkami w tej samej alejce. Brałam po kolei kilka biografii Coco Chanel, jakieś książki o paleniu czarownic na stosie i każdą z nich powoli oglądałam. Na starym drewnianym parapecie pomalowanym na biało. Z okna widać miasto, z którego uciekłam. Czemu?
Po powrocie nie zasiadłam z książkami rozsypanymi na całym łóżku kontemplując zdobycze jak to zwykle robiłam. Nie... Pojechałam z rodzicami na zakupy czego staram się nie robić. Byłam jakaś taka wyciszona i ciśnienie zniknęło. Powoli przestała mnie boleć głowa i dziąsła, krew z nosa już nie leciała. Magia...

Biblioteki mają mnóstwo zalet, wyżej opisałam tak subiektywnie dlaczego ja je kocham. Do innych zalet należy między innymi ogromny wybór, możliwość zamówienia interesującej pozycji, bardzo miłe panie, cudowny zapach książek, obecność ludzi myślących. Wszystko za darmo albo za niewielką opłatą w razie dłuższego przetrzymania. Prawda, że się opłaca? :)

Skoro tak bardzo kocham biblioteki to czemu nie zapisałam się do jakiejś tutaj tylko wożę te książki po 60 km w jedną i drugą stronę autobusem, robiąc sobie dodatkowy dosyć ciężki nadbagaż?

Hmm, myślałam o tym. W mojej małej mieścinie, którą tak bardzo hejtowałam będąc gówniarzem jest jednak jakaś magia i coś mnie tam jeszcze trzyma. Nie wiem co. Może rodzina, może znajoma okolica a może właśnie ta biblioteka? Nie chcę wypożyczać tutaj bo tam bym przestała. Zerwałabym więź łączącą mnie z miastem rodzinnym.

Wiem natomiast, że gdybym po raz nie wiem który zmieniła miejsce zamieszkania i nie mogłabym już tak często być tam, na pewno pierwsze miejsce gdzie bym poszła to biblioteka. Zapisałabym się bez względu na to w jakim języku i jakiego rodzaju byłyby tam książki.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bez hejtów, bez spamu. Po co ci to?
Jestem początkująca, więc mało jeszcze ogarniam aczkolwiek wyłączyłam weryfikację obrazkową, żeby nie denerwować tym ludzi :)
Jak masz jakieś cenne porady to chętnie się z nimi zapoznam i być może zastosuję.