niedziela, 24 maja 2015

Pinterset - dzieło szatana czy najlepszy twór w internetach?



Pinterset to jedno z najlepszych rzeczy w internetach moim zdaniem. Zbieram tam wszystko co gdzieś w sieci wpadnie mi w oko. Mam kilka tablic, na które przypinam obrazki i zdjęcia. Do czego używam? Do szukania inspiracji. Odkąd zaczęłam używać robię to nałogowo i w każdej wolnej chwili. Przeglądam różne kategorie w zależności na co mam fazę. Wiem, że to stare i już każdy o tym słyszał ale w sumie to nie każdy... jak wiadomo obcuję z dziwnymi ludźmi i nie wszyscy wiedzą co ja właściwie tam klikam.




Klikam całkiem sporo. Zbieram pomysły na fajne fryzury, paznokcie, tatuaże i inne rzeczy.

1. Fryzury
Jest to moja najulubieńsza tablica, gdyż odkryłam, iż codzienne oglądanie tego co mi się podoba przybliża mnie do osiągnięcia podobnego efektu. Oszalałam na punkcie tej fryzury i dążę do niej. Wcześniej często obcinałam grzywkę i farbowałam włosy. Teraz już od roku nie ma na nich ani grama farby, grzywki nie obcinam tylko tył podcinałam bo to co mi pozostało z krótkiej fryzury było tragedią... Powiem nawet jako ciekawostkę, że odkąd nie chodzę do fryzjera jestem bardziej zadowolona z moich włosów. Jak trzeba coś poprawić to mówię mamie jak ma wyglądać efekt i ona już robi robotę. Kiedyś (niedługo) będę mieć coś takiego.






2. Ubrania
Traktuję tą tablicę jak moją wirtualną szafę i wchodząc tam codziennie zastanawiam się "w co bym się dziś ubrała?". Głupie? Chyba nie, ponieważ jeżeli patrzę na jakąś rzecz częściej i nadal mi się podoba i w sumie to chciałabym mieć takie coś to jest znak, że powinnam to mieć. Wtedy zaczynam poszukiwania czegoś podobnego, ale to od niedawna... Wcześniej byłam całkowitym no-stylem. Dzięki tablicy z ubraniami na Pinterset wiem mniej więcej co mi się podoba i czego szukać na zakupach, zamiast brać cokolwiek aby z wyprzedaży (robiłam tak kiedyś, niestety). Na zbliżające się lato chyba chciałabym coś lekkiego, ładnego, wygodnego i innego niż wszystko co mam. Na przykład coś takiego...


3. Paznokcie
Jedyna rzecz we mnie, która mi się podoba i nie chciałabym jej zmieniać ani dopracowywać bo śmiem stwierdzić, że są idealne. Naturalne oczywiście :)
Przypinam sobie tylko tak po prostu, żeby popatrzeć, oko nacieszyć. Albo marzyć o pięknych i lśniących kolorach od Chanel albo Marc Jacobs.

4. Makijaż
Nie umiem się malować dlatego się prawie nie maluję, chyba, że muszę. Codziennie wolę "le no make-up look". Podkład, korektor (od niedawna), eyeliner CATRICE (i żaden inny!) ale tylko cienka kreseczka, róż (bez niego czuję się nieumalowana), tusz i CARMEX na usta. Tuszem się w ogóle nie umiem malować przez co cierpię za każdym razem kiedy muszę jakoś wyglądać. Próbowałam różnych i różnych technik i nadal nic. Na Pinterset mogę oglądać perfekcyjne makijaże. Lubię to.



5. Jedzenie
Kocham jedzenie. Na Pinterset jest mnóstwo dobrego jedzenia. Czasem jak się rozpędzę z fastfoodami wchodzę tam i się po prostu gapię, i przechodzi. To chyba tyle tłumaczenia jeśli chodzi o tablicę z jedzeniem :)



6. *_*
Fajnie nazwałam tablicę? :) Co kryje się pod tą nazwą? Piękne wnętrza lokali z babeczkami, same babeczki, wszystko co z tym związane. Jak znudzi mi się praca to zacznę coś robić z tematem bo aż mi się oczy świecą jak oglądam piny w tej kategorii. Podobno dotarł do mnie silikonowy rękaw i zacznę się uczyć robić pou na moich muffinkach :D aż się boję co mi z tego będzie wychodzić na początku ale fotorelacja zostanie tu zamieszczona oczywiście. Nie odpowiadam za wrażenia estetyczne xD


Mam też inne tablice ale one nie są aż tak istotne. Przypinając traktuję to jako ćwiczenie rozwojowe. Staram się przypinać świadomie i oglądać co jakiś czas. Układam sobie wtedy w głowie bałagan, poprawiam humor, zajmuję czas. Lubię i polecam :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bez hejtów, bez spamu. Po co ci to?
Jestem początkująca, więc mało jeszcze ogarniam aczkolwiek wyłączyłam weryfikację obrazkową, żeby nie denerwować tym ludzi :)
Jak masz jakieś cenne porady to chętnie się z nimi zapoznam i być może zastosuję.